Do dziś pamiętam swój pierwszy tydzień w nowej szkole… nieznane korytarze, nowe twarze i wrażenie, że każdy zdążył już znaleźć swoje miejsce, tylko nie ja.
Zamiast jednak stać z boku, szybko zacząłem włączać się w rozmowy, zgłaszać się do drobnych zadań i pomagać przy organizacji pierwszych szkolnych spraw. Nie planowałem wtedy żadnej „działalności”, po prostu brałem na siebie rzeczy, które mogły ułatwić życie innym.
Dopiero z czasem zauważyłem, że te małe działania układają się w coś większego. Już w podstawówce angażowałem się w życie klasy i szkoły, ale to właśnie liceum nadało temu zaangażowaniu konkretny kierunek.
Jedną z pierwszych większych inicjatyw, które wtedy organizowałem, były Dni Prawne. Układałem program, szukałem gości i zastanawiałem się, kto mógłby opowiedzieć uczniom o prawie nie z perspektywy podręcznika, lecz własnych doświadczeń. Wtedy napisałem do Samorządu Studentów Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i zaprosiłem jego przedstawicielki i przedstawicieli do udziału w wydarzeniu. Kiedy pojawili się w naszej szkole, nie przypuszczałem jeszcze, że to spotkanie wpłynie również na moją przyszłość. Słuchając o ich inicjatywach, odpowiedzialności i realnym wpływie na życie studentek i studentów, pomyślałem: „To jest świat, którego chcę być częścią”.
Kilka lat później tak właśnie się stało. Na Uniwersytecie Warszawskim przez cztery lata pełniłem funkcję Przewodniczącego Samorządu Studentów, najdłużej po 1989 roku. Kierowałem organizacją skupiającą setki aktywnych osób, odpowiadałem za kilkumilionowy budżet oraz koordynowałem zespoły realizujące projekty społeczne, edukacyjne i kulturalne. Reprezentowałem osoby studiujące w Senacie i Radzie Uczelni, uczestniczyłem w tworzeniu Regulaminu Studiów, Strategii i Statutu oraz w pracach dotyczących finansów, jakości kształcenia i rozwoju Uniwersytetu. To właśnie wtedy najpełniej zrozumiałem, czym jest odpowiedzialność za ludzi i decyzje wpływające na życie tysięcy studentek i studentów.
Z czasem moja perspektywa zaczęła wykraczać poza jedną uczelnię. W ramach sojuszu 4EU+ współpracowałem z przedstawicielkami i przedstawicielami europejskich uniwersytetów, poznając różne modele włączania osób studiujących w procesy decyzyjne. Od 2019 roku jestem również związany z Polską Komisją Akredytacyjną. Praca przy ocenach programowych pozwoliła mi poznać uczelnie w całym kraju, ich mocne strony i problemy, z którymi na co dzień mierzy się społeczność akademicka. Dziś uczestniczę w organizacji procesów akredytacyjnych i współtworzę rozwiązania służące podnoszeniu jakości kształcenia.
Obecnie reprezentuję środowisko studenckie także w Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, do której zostałem wybrany przez Radę Studentów PSRP w 2023 roku, a następnie ponownie w 2025 roku. Jako pierwszy przedstawiciel środowiska studenckiego pełnię funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Kształcenia, pracując wspólnie z rektorami, profesorami i ekspertami nad stanowiskami dotyczącymi przyszłości polskiego szkolnictwa wyższego. Jestem także członkiem Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie przewodniczę zespołowi do spraw nauki i szkolnictwa wyższego.

Te doświadczenia nauczyły mnie, że skuteczna reprezentacja nie polega na głośnych hasłach. Wymaga słuchania, przygotowania, konsekwencji i umiejętności budowania rozwiązań, które można rzeczywiście wdrożyć. Dlatego od lat prowadzę również szkolenia z przywództwa, zarządzania zespołami, funkcjonowania samorządów studenckich i realizacji projektów społecznych. Największą satysfakcję daje mi obserwowanie, jak kolejne osoby odkrywają swój potencjał i podejmują odpowiedzialność za własne środowiska.
Z czasem więc pojawiały się coraz większe projekty, nowe funkcje i poważniejsza odpowiedzialność. Każda z tych ról jest dla mnie ważnym etapem rozwoju oraz wyrazem zaufania, którym obdarzali mnie inni. Nigdy jednak nie patrzyłem na nie jak na cel sam w sobie, traktowałem je przede wszystkim jako możliwość zrobienia czegoś dobrego dla kolejnych osób i społeczności.
Wszystkie te funkcje pokazują, czym zajmowałem się na poszczególnych etapach tej drogi. Nie opowiadają jednak całej mojej historii, nie mówią o tym, co od początku motywowało mnie do podejmowania kolejnych działań. A moje „dlaczego” pozostaje niezmienne:
Bo kocham to, co robię.
Wierzę, że samorządność ma sens tylko wtedy, gdy jest blisko ludzi, odpowiada na ich realne potrzeby i zamienia dobre pomysły w konkretne działania. Dlatego nadal najpierw słucham, później pytam: „Co możemy z tym zrobić?”, a następnie zakasuję rękawy i zaczynam działać.
Tak jest również tym razem. Kandyduję na Przewodniczącego PSRP, ponieważ wierzę, że doświadczenia zdobyte na tej drodze pozwolą mi sprawić, by Parlament był bliżej osób studiujących: słuchał ich głosu, wspierał samorządy i skuteczniej reprezentował studentki i studentów w całej Polsce.
Jeśli podobnie widzisz przyszłość PSRP, odezwij się. Chętnie poznam Twoją perspektywę! Wierzę, że razem jesteśmy w stanie stworzyć kolejny etap samorządności!
Ze studenckim pozdrowieniem
Kamil Bonas
Wypełnij formularz, a odezwiemy się do Ciebie najszybciej, jak to możliwe.
Każdy postulat jest ważny. Podziel się swoim!
Używamy plików cookie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności.
